Na szczęście dzisiaj mam wolne i mogę spokojnie odpoczywać i nie myśleć o niczym Troszkę czasu dziś na porządkowanie i robienie rożnych komputerowych spraw.Trzeba coś niecoś pouzupełniać zaległości Po południu oglądałem telewizje i cieszyłem sie z wolnego dnia...
Znowu dzień kradnie mi noc
napychając walizki moich myśli
niewyprasowanymi koszulami zmartwień
i niepoukładanymi obowiązkami
Pogniecione sprawy do załatwienia
i głosy zakompleksionych szefów
gniota sie w mojej głowie
licząc na darmowa wyżerkę
i bezsenną noc...
Zadyszane życie kradnie mi bez opamiętania
wszystkie smaczne kaski snu
w zamian dając nerwice
i obawy o jutrzejszy łyk tęczy
Moje miasto zamienia sie niewidzialnie
w dżunglę wyzysku i bezprawia
gdzie kanibalizm sukcesu
staje się normalnym zwyczajem
Silniejszy pochłania słabszego
i cieszy się patrząc na jego agonie....
Zastanawiam się cicho
kiedy pędzący donikąd świat
zje samego siebie
czy zostanie chociaż po nim noc
czy może też i ją uda się komuś sprzedać....
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz