czwartek, 1 lutego 2018

ot taki kanibalistyczne myślenie 2011.09.04

4 września 2011

Na szczęście dzisiaj mam wolne i mogę spokojnie odpoczywać i nie myśleć o niczym Troszkę czasu dziś na porządkowanie i robienie rożnych komputerowych spraw.Trzeba coś niecoś pouzupełniać zaległości Po południu oglądałem telewizje i cieszyłem sie  z wolnego dnia...

      Znowu dzień kradnie mi noc
      napychając walizki moich myśli
      niewyprasowanymi koszulami zmartwień
      i niepoukładanymi obowiązkami

            Pogniecione sprawy do załatwienia
            i głosy zakompleksionych szefów
            gniota sie w mojej głowie
            licząc na darmowa wyżerkę
            i bezsenną noc...

      Zadyszane życie kradnie mi bez opamiętania
      wszystkie smaczne kaski snu
      w zamian dając nerwice
      i obawy o jutrzejszy łyk tęczy

            Moje miasto zamienia sie niewidzialnie
            w dżunglę wyzysku i bezprawia
            gdzie kanibalizm sukcesu
            staje się normalnym zwyczajem
            Silniejszy pochłania słabszego
            i cieszy się patrząc na jego agonie....

      Zastanawiam się cicho
      kiedy pędzący donikąd świat
      zje samego siebie
      czy zostanie chociaż po nim noc
      czy może też i ją uda się komuś sprzedać....

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz