czwartek, 1 lutego 2018

kolejny tydzień.. 2011.09.05.

 05. września 2011

Po bardzo spokojnym weekendzie pora wstać i iśc do pracy Nie ma lekko pracować trzeba żeby było za co jeść i opłacić rożne luksusy jak telefon czy internet.Pieniądze niestety nie rosną na drzewach ani na parapecie, choć mogłyby. Pogoda dziś łada, piękny wrzesień moża rzec, można oddychać piękna jesienią. W pracy liczę tylko czas kiedy będę mógł wyjść do domu. Czas do 19 dłużył się okrutnie. Po powrocie do domku, od razu zabrałem się za granie na radio, bo dziś audycja od 20.00 - 22.00 tak na polska nutę.

      Samotny mak na rozstaju słów
      odlicza dni do jesieni
      trochę barw cudownych snów
      chce przechować w pamięci....

            Zapach malinowych nut
            roznosi się po pokoju
            gdy leczysz swa nostalgię
            słodką od lata herbatą...

      Cykanie świerszcza nuci już 
      kolejna balladę o o barwach liści
      kasztany i żołędzie
      wybierają się na spacer po parku

            Wiewiórki licza po kryjomu
            zasoby swojej spiżarki
            a ja do nici babiego lata
            wieszam moje tęsknoty za Tobą...


brzdek...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz