05. września 2011
Po bardzo spokojnym weekendzie pora wstać i iśc do pracy Nie ma lekko pracować trzeba żeby było za co jeść i opłacić rożne luksusy jak telefon czy internet.Pieniądze niestety nie rosną na drzewach ani na parapecie, choć mogłyby. Pogoda dziś łada, piękny wrzesień moża rzec, można oddychać piękna jesienią. W pracy liczę tylko czas kiedy będę mógł wyjść do domu. Czas do 19 dłużył się okrutnie. Po powrocie do domku, od razu zabrałem się za granie na radio, bo dziś audycja od 20.00 - 22.00 tak na polska nutę.
Samotny mak na rozstaju słów
odlicza dni do jesieni
trochę barw cudownych snów
chce przechować w pamięci....
Zapach malinowych nut
roznosi się po pokoju
gdy leczysz swa nostalgię
słodką od lata herbatą...
Cykanie świerszcza nuci już
kolejna balladę o o barwach liści
kasztany i żołędzie
wybierają się na spacer po parku
Wiewiórki licza po kryjomu
zasoby swojej spiżarki
a ja do nici babiego lata
wieszam moje tęsknoty za Tobą...
brzdek...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz