czwartek, 8 lutego 2018

ot taka mieszana niedziela 2012.07.15

15 lipca 2012

dziś spałem troszkę dłużej. popołudniu wybrałem sie na spacerek po Giżycko. Kupuje troszkę badziewi  w takiej hali z chińskimi produktami za parę złotych.  Popołudnie spędzam w domu bo zaczyna padać.

Z bladego kubka wczorajszej kawy
znowu wróżysz nieciekawa przyszłość
fusy zlepiają się w czarna dziurę
która pochłania  Cię bez reszty

ciągle myślisz jak przechytrzec los
zbijając fortunę na innych
lecz przy byle wietrze
domek z kart się rozsypie

Chcesz żyć by świat mieć u stóp
i zegar by szedł w Twoją stronę
wierząc w wieczną młodość
i spryt swojej duszy

miłość zostawiasz naiwnym
wierność głupim i starym
chcesz chodzić z głowa w chmurach
na wysokich obcasach

Lecz patrząc daleko
nie dostrzeżesz małego kamyczka?
 o  który możesz się potknąć
i roztrzaskać łeb

Potem stoczysz sie z wysokości
na samo dno
gdzie nie znajdziesz nikogo
kto zwyczajnie poda Ci rękę....

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz