16 lipca2012
Dzień się rozpoczął sympatycznie od dobrego śniadania. Potem z Piotrem zaczęliśmy robić ze światłem na przedpokoju.Ktoś tutaj zdrowo namieszał z kablami i teraz nie wiem co i jak. Nie działa przechodówka, ale udaje sie zrobić tak by działał choć jeden wyłącznik. Nie jestem do końca z tego zadowolony, bo w zasadzie powinienem wszystko kłaść od nowa by działało tak jak ma być.
Popołudniu jedziemy do Olgi na gołąbki. Posiedzieliśmy tam trochę,a kiedy przyszła koleżanka Olgi Danusia zabraliśmy ja i pojechaliśmy do knajpy Stary młyn koło Giżycka. Ty zjedliśmy cos przy dobrym piwie i kawie.
Zza czarnej sutanny
wyciągasz swoje tęsknoty
za królestwem pieniądza
ktore pociaga za sobą
kolejne wagoniki szczęścia
W marszu za świętymi
ustawiasz w rzadku
swoje dzieła sukcesu
zacierajac rece od naiwnosci
sędziwych darczyńców
Swym głosem wyzwalasz bunt
podsuwajśc tesknote za wolnoscia
jako dobra przynętę
dla wiernych idei i twej kieszeni
Odkrywasz Tobie znaną prawde
wszedzie czychajacych wrogow
wiary i ojczyzny
z zatroskaniem wołając o datki...
Co boskie oddajcie Bogu
a reszte oddajcie mnie
by was nie kusiło
grzmisz z ambony
Przed snem wypijasz lampke wina
za powodzenie interesow
uśmiechasz się sam do siebie
modląc się o urodzaj głupoty....
brzdęk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz