czwartek, 8 lutego 2018

ot tak jakos 2012.07.25

25 lipca 2012
Wszystko pienie i ładnie  choć dziś troszkę biegania po mieście, załatwianie różnych spraw. Jako tako zapełniam czas
po obiedzie chwila snu by mieć siłe na nocna zmianę

Mimo woli na swojej twarzy
rysujesz kolejny dzień
zmartwienia żłobią kolejne bruzdy
siniaki wychodzą po nieprzespanej nocy
i agresji męża...

Los nie założył Ci
szczęśliwego konta w banku
lecz obrzuca Cię błotem codzienności
bo słabości musza mieć pod górę
i dwa razy ciężej...

Modlisz się by paść zwyciężona
choć nie wierzysz ze jest Bóg
Nie chcesz patrzeć  w jutro
ani w lustro 
by się nie przestraszyć

A może czas rzucić to wszystko
i krzyczeć o pomoc?
Przypomnieć sobie ze jesteś
też i tylko człowiekiem
i zacząć naprawdę żyć...

żyć nie jak zlękniona mysz
Próbować podnieść głowę do góry
zobaczyć ze niebo jest błękitne
tak samo dla wszystkich
i losowi powiedzieć dość....

brzdęk....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz