20 listopada 2011
Na szczęście nie musiałem się wcześnie zrywać , bo dziś niedziela, ale mogłem poleżeć dłużej , w nocy się troszkę budziłem , sam nie wiem czemu. Po za tym dziś byłem na małym spacerku. jednak jest chłodny wiatr który nie pozwala cieszyć się zbytnio ze spacerowania.
Odwiedziła nas siostra i coś tam marudziła Ogólnie dzień przeszedł na lekkim odpoczynku . Po obiedzie nawet zmrużyłem oczy ... Ale po 18 musiałem wybrać się do pracy na nocną zmianę...
Zabierasz na mały spacer swoją samotność
żeby nie było Ci smutno
tak spacerować wieczorami
żeby łatwiej było liczyć szeleszczące liście
Jesień łapie Cie lekko za serce
by wzbudzić pragnienie szczęścia
potrzebę ciepła i serca
i lekkiego powiewu słów.....
Za twymi krokami podąża wiatr
zamiatając pod dywan stare wspomnienia
Czas otwiera kolejna furtkę
niech zima zasypie śniegiem pożółkłe marzenia
Nie szukaj żołędzi i orzechów
by razem z wiewiórka przetrzymać chłody
lecz otwórz szeroko okno
na spotkanie z drugim człowiekiem
Uwierz w mijane słowa na ulicy
w zwyczajne gesty i wolność
domaluj skrzydła swym marzeniom
i nie bój się na nowo latać...
brzdęk..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz