30 grudnia 2011
Dzień dobry Lęborku, - zawołałem otwierając oczka, ale i tak leżę sobie tyle ile fabryka dała- czyli do 10... śniadanko i inne drobiazgi..
Potem idę na małe zakupy, bo trzeba coś jeść. Ogólnie spędzam dzień na nicnierobieniu. Po południu oglądamy jakis film i zajmujemy się rożnymi rzeczami.
Zatem dzień upływa bardzo serdecznie i przyjaźnie.
Nowe kroki czas stawiać
pisać swieże listy
z życzeniami do Pana Boga
i obietnicami poprawy
Trzeba ustawić na nowo
kolejny domek z kart
by okazale prezentować się światu
choćby do pierwszej burzy
Podliczyć wszystko, wydatki, zyski
żeby określi swa zdolność kredytowa
i modlić się o kolejny rok życia
bez zwiększonego ciśnienia kryzysem
Zbadać poziom cholesterolu
skutki uboczne diety codziennej
skrycie spisać testament
i wierzyć w kolejna rocznice urodzin
A może lepiej nie myśleć tyle
tylko oddychać ile się da
pchać wózek do przodu
i udawać ze o niczym sie nie wie....
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz