31 grudnia 2011
Budzi się kolejny świt
naznaczony bólem niechęci do wszystkiego
tak samo kroczy według harmonogramu
jak automat nakręcony co dzień
Praca bez uśmiechu
lecz ze strachem o wypłatę
kłanianie się ludziom
którzy kibicują twym porażkom
zwariowane społeczeństwo
szuka odpowiedzi na te same pytania
czemu jest stale żle
i będzie jeszcze gorzej
Posiłki co smakują
jak zeszłoroczna trawa
bo robione bez miłości i pośpiechu
gdyż czasu wiecznie brak
Pijane codzienne myśli
bo tak łatwiej zapomnieć
marzenia doprowadzają do łez
sa bez perspektyw na spełnienie...
Tryby życia zgrzytają nieoliwione
rozkręcają oddechy wolności
zmętniały wzrok już nie szuka wiary
licząc ze maszyneria się rozsypie
Tylko noc jest błogosławieństwem
sen, oknem do ciepłego raju
Kładąc się do snu
liczysz ze kolejny świt nie nadejdzie ...
Dziś trzeba przygotować się na powitanie nowego roku. Zatem zakupy, a potem gotowanie. Idziemy na "sylwestra" do Magdy i Irka
Będziemy tak siedzieć podjadać i popijać oraz witać Nowy Rok.
Wcześniej tez wieszam lampę w pokoju chłopaków. Dziś Przemek robi u siebie imprezę , przyjdą jego koleżanki i koledzy.
O 20.00 imprezujemy jemy tam gulaszową - zupkę bardzo dobra. (Pewnie dlatego ze ja kroiłem mięsko i cebulkę). Były też gołąbki szampan i te sprawy.
Oczywiście po północy był pokaz sztucznych ogni. Tak się składa ze siostra Ewki mieszka blisko Rynku więc widok był kapitalny !.
ślicznie wszystko było widać tym bardziej ze mieszkają na 4 piętrze - Extra!
brzdęk... Witaj Nowy Roku!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz