10 grudnia 2011
Hura,na szczęście nie mam kaca, a mógłby być, Na szczęście wszystko dobrze. Dzis czas spędzałem w domu ,ogladałęm trochę telewizji, ale nic mi się nie chce. A na wieczór trzeba iść do pracy, bo
Dokąd idziesz zamyślony?
Gdzie kroczą Twoje myśli
wiedzione szeptem serca
a może to rozum układa
ramiona na drodze by budować dom
Nie widzisz niebezpieczeństw ulicy
pędzących aut tętniacego życia
gazety roznoszą różnorodne wieści
choć Tobie niepotrzebna ta wiedza
Buntujesz sie na los
za niepowodzenia i skąpstwo
w udzielaniu szczęścia
Drabiny sukcesu łamią swe szczeble
podpiłowywane zazdrością innych
Brniesz przed siebie
bo widzisz punkt swego celu
zamalowany czerwoną farbą
każdej porażki i błędów codzienności
Karmisz czas swoją wolnością
licząc że wreszcie daCi odpowiedz
ślepe anioły znów nie widzą Ciebie
i nie słuchają skarg sumienia
A może potrzeba chwili spokoju
i nowego spojrzenia na siebie
To nie śiwat maklękać przed Tobą
Lecz to Twoje błękitne oczy
muszą otworzyć się szerzej....
brzdęk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz