28 grudnia 2011
Dnióweczka dziś w planach, czyli wstaje mało przytomny i idę do pracy. Tu dzień się ślimaczy, może dlatego że myślę już o wolnym które się zbliża. Konkretnie od jutra juz odpoczywam,bo jutrzejsza zmiae weźmie mi Jasiu .
Zatem jutro jadę do Lęborka żeby sobie odpocząć i witać Nowy rok. W pracy ide do jadłodajni i biorę sobie rosołek do słoiczka na drugie mam gołąbki przyniesione z domu.
Po powrocie z Pracy biorę się za pakowanie torby podróżnej tak by rano pojechać na dworzec...
Patrzysz jak ginie za mgłą
maleńka stacyjka Twoich marzeń
gdzie kazdego dnia na peronie
witała Cię miłość wysniona z duszy
Wieczorami żegnała Cię
z radością rychłego spotkania
odjezdzałas tylko po to
by móc o niej śnić...
Koleje spotkania i rozstania
przyniosły kwiaty pocałunku
owoce namiętności
i różowe niebo nad dłonią
Dodykałaś oddechu miłości
słyszałaś drzenie serca
i szepty błekitnych motyli
gorące usta smakowały malinami
Postaowiłaś zostać, nie wracać
chciałaś zjeść ciastko zwane pożądaniem
spełnić się , zakwitnąć
spalić się w blasku jej słońca
I nagle wszystko znikło
została pusta stacja
z wyblakłymi ławeczkami
bez rozkładu i oddchodzącymi krokami
Na peronie nie było nikogo
piene kolory i smak wyschły
Przez megafo zawiadowca stacji
zapowiedział Twój pociąg do nikąd.....
brzdęk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz