czwartek, 8 lutego 2018

od rana do rana 2012.07.21

21 lipca 2012
Ciężki bardzo dzień  rano wstaje i wiem ze mam 24 godziny w pracy. Dniówka z Janka i swoją nockę mam. b W pracy idę na obiad, o kurcze już podwyżka na 12,50 za obiad to chyba po tym Euro tak ceny podnieśli
Czas w pracy mija zbyt ociężale...

Kolejny raz bezczelny los
uśmiecha się szyderczo
Podsuwa ci pod nos
tort ze świeczkami
i butelkę taniego szampana
by świętować następny rok
wspólnego pożycia

w urodzinowym prezencie
wręczył ci śliczną parę zmarszczek
ładnie zapakowane kłopoty i zmartwienia
i kilka rachunków do zapłaty

Nie smuć się patrząc wstecz
sięgając skrycie do kalendarza
Uśmiechnij się do siebie
A chytry los niech zabiera swe prezenty
tort niech zje sam ze swego zwycięstwa
przytyje i stanie się zbyt leniwy

A ty zacznij żyć dla siebie
i swoje zbieraj kiaty
domaluj ramionom zielone skrzydła
i nie bój się dotknąć nieba
Spróbuj spełniać swoje marzenia
i myśleć o radosnym uśmiechu

Kłopoty zamieć pod łózko
 niech czekają kolejnej zimy
ty pogoń się ze słońcem po plaży
rozpuść latawce szczęśliwych chwil

Daj całusa miłości srebrzystej
co kocha najmocniej nocą
pozwól motylom pofruwać w brzuchu
i marzeniom ukoić pragnienia

A kiedy poczujesz tę wolność piękną
i obłoki pod swymi skrzydłami
wtedy popatrz na te rzeczywistość
a zobaczysz ja inaczej
bez pogoni łatwa do pokonania....

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz