22 lipca 2012
Po powrocie z pracy kładę się do łóżeczka Wstaje dopiero na obiadek. Świętuje jak się da ten kawałek niedzieli by potem zas wybrać sie do pracy na noc
Czy pojdziesz ze mną
na bal jaśminowy
gdzie zamienisz swoje trudy
zwyczajnego kopciuszka
na delikatną suknie motyla?
Chcę razem z Tobą
upajać się zapachem kwiatów
i nie myśleć o tym świecie
co chce pożreć nasze marzenia
Chcę kraść ci pocałunki
pośród płatków maków
pozwalając drżeć naszym sercom
rozpływającym się w rozkoszy
Niech nasze obłoki marzeń
będą naszym niebem
amy wtuleni w siebie
zasniemy w pąkach konwalii
I nie zbudzi nas
wybicie godziny dwunastej
i czar nie pryśnie
amy będziemy nadal tańczyć
nie zauważeni
przez świat codziennośći
Czy zechcesz pójść ze mną
na jaśminowy bal?
brzdęk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz