czwartek, 1 lutego 2018

och padam , ech ten żołądek.. 2011.08.30

30 sierpnia 2011

Dzień nie bardzo miły jeśli chodzi o zdrowotnościowe sprawy, a wszystko pochodzi od żołądka, czyli nocne bieganie  do łazienki.Nad ranem doszły do tego wymioty, czyli jednym słowem jest źle. Cały dzień przeleżałem i nic nie jadłem. Dopiero około 16 pomiętosiłem troszeczkę rozgotowanego ryzu. Gdzieś pod wieczór o 21 czułem sie słabiutki, pomyślałem ze moze dobrze byłoby zjeść coś ciepłego. Chciałem zjeść troszeczkę rosołu z makaronem. Niestety chwile po pierwszej łyżeczce nastąpiły wymioty i gorączka. To nie jest nic wesołego.  Ledwie żywy zadzwoniłem do kolegi żeby wziął za mnie jutrzejsza  zmianę  bo raczej nie bede w stanie pójść do pracy. Dobrze że sie zgodził, bo juz nie wiedziałem co mam robić usnąłem dopiero po północy....

       Ziemia piasku przesypuje się w klepsydrze
       czas skrupulatnie liczy każda minutę
       Smutek radość sukcesy porażki
       ziarenko za ziarenkiem spadają w przyszłość

              Zostawiając za sobą cichy ślad wspomnień
              zapisany w pamięci uśmiech lub krople łez
              kwitnące kwiaty lub złote liście
              obracają klepsydrę dookoła
              wiosna , lato, jesień, zima
              budzenie się do życia i wędrowca myśli...

       Pozorne śpiewy ptaków zmieszane z kawy aromatem
       czułe słówka do sennych uniesień
       by wzdychać wieczorem do obolałego zmęczenia
       i ponarzekać na życie...

              Horoskop przesuwa sie po tarczy niebios
              Koziorożec, baran , bliźnięta...
              wpływ planet na rozwój i twórcze mysli
              lew, waga, strzelec....

       Los kładzie kolejnego pasjansa
       karty powiedzą co komu pisane
       w kryształowej kuli przewinie sie historia
       wiatr zdmuchnie kolejnych parę świeczek...


brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz