15 listopada 2011
dziś spokojny dzień, choć na zewnątrz temperaturka nie wysoka to ja sobie spędzam dzień w domeczku. Dziś zabieram się za mały remoncik czyli przygotowuje się do malowania pokoju. Niestety mam nieustawny pokój i zmuszony jestem malować go na raty. najpierw będzie malowany sufit ale to nie wszystko bo muszę przygotować tak żeby dało się dostać wszędzie z taboreciku. Takie sa uroki blokowych pokoi. wąski a długi ze nic nie da się przestawić.
Po południu idę do sklepu po różne rzeczy potrzebne do remonciku. Potem jakieś spacerowania i inne drobiazgi.
Wieczorkiem gram na radio - muzykę różnorodna. Najważniejsze że było miło i słuchaczom się podobało. Audycja trwała od 20- 22 a po nie położyłem się spac bo rano do pracy.
Znowu mówisz że nic nie wiesz,
że ciężko Ci odnaleźć
swoją obecność w codzienności
normalny oddech na powitanie nowego dnia
Nie wiesz gdzie jest przy stole
miejsce przygotowane dla Ciebie
byś mogła nasycić się tym co daje
kolejny łyk życia
Błądzisz myślami po mapie miasta
nie rozumiejąc gdzie można znaleźć szczęście
i czemu nie czeka ono na ciebie
za kolejnym rogiem ulicy
Nic Ci się nie chce gdy liczysz beznadziejność,
gdy spotykasz kolejne ścieżki wiodące pod górę
Nadzieja która trzymasz w kieszeni
zwietrzała i straciła przydatność do spożycia
Czy jutrzejszy dzień namalujesz na szaro
bez polotu, barw słońca i szczęścia?
Może czas najwyższy uwierzyć w to że coś można zmienić
że trzeba oddychać powietrzem....
To nic ze kalendarz zgubił kilka liści
ze kolejna jesień maluje smutek
Wiosna zawsze powraca
i nadchodzi czas by żyć na nowo....
brzdęk..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz