piątek, 2 lutego 2018

dzień ot taki sobie... 2011.11.16

16 listopada 2011
Dziś  było mycie sufitu i malowanie z pierwszego razu. Tak można w skrócie przedstawić dzisiejszy dzień.
Po za tym w międzyczasie odbyło się bieganie do sklepu, jakieś drobne załatwianie spraw i takie tam drobiazgi.

A na wieczór to ja musze iść do pracy żeby  spędzić tam 12 godzin i doczekać jutra . Czyli nocna zmiana.

Gdzie jesteś moja mała sarenko?
Czemu nie stoisz przy moim ogrodzie  
w którym moglibyśmy razem  czuć zapach róż 
i łapać za włosy tańczące szczęście

Czemu Cię tu nie ma rusałko
gdy potrzebuje Twoich warg 
składanych do pocałunku
by napełnić mój dzban nadzieją

Tęsknie za Tobą jaskółko dobrych wieści
Za ciepłem  słów majowych
gorącym oddechem piersi
i niebem patrzącym z Twoich oczu

Przybądź do mnie moja kochana
na rumaku z chmur marzeń
Wypełnij moja dolinę  radością
niech zaczerwienią się maki od szczęścia...

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz