Dziś było mycie sufitu i malowanie z pierwszego razu. Tak można w skrócie przedstawić dzisiejszy dzień.
Po za tym w międzyczasie odbyło się bieganie do sklepu, jakieś drobne załatwianie spraw i takie tam drobiazgi.
A na wieczór to ja musze iść do pracy żeby spędzić tam 12 godzin i doczekać jutra . Czyli nocna zmiana.
Gdzie jesteś moja mała sarenko?
Czemu nie stoisz przy moim ogrodzie
w którym moglibyśmy razem czuć zapach róż
i łapać za włosy tańczące szczęście
Czemu Cię tu nie ma rusałko
gdy potrzebuje Twoich warg
składanych do pocałunku
by napełnić mój dzban nadzieją
Tęsknie za Tobą jaskółko dobrych wieści
Za ciepłem słów majowych
gorącym oddechem piersi
i niebem patrzącym z Twoich oczu
Przybądź do mnie moja kochana
na rumaku z chmur marzeń
Wypełnij moja dolinę radością
niech zaczerwienią się maki od szczęścia...
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz