Wybrałem się na mały spacer bo chciałem jak najwięcej załapać ego sierpniowego słońca. Potem obiadek, a po nim odpoczywanie, z małą drzemką. Na noc wybieram się do pracy...
Utulam Twoje łzy
Kiedy stajesz naprzeciw upartemu losowi
który postawił sobie za punkt honoru
podkładać Ci kłody...
Kołysze Twoje sny
gdy krzyczysz otulona lekiem
patrząc jak ko koszmary przyszłości
kradną Ci bezpieczeństwo nadziei
Przynoszę Ci bukiet stokrotek
gdy tracisz wiarę w drugiego człowieka
w sens patrzenia przed siebie
by szukać spełniających sie marzeń..
Nie stój na skraju drogi
zastanawiając się co było kiedyś
daj rękę, przejdziemy na druga stronę
w parku jesieni zbierzemy bukiet słów
Kasztany szczęścia poturlikają się po alejce
kolory zabarwią się szczęściem
A my nazbieramy drzew szepty i taniec słońca
by przetrwać nadchodząca zimę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz