25 listopada 2012
zbieram sie skoro swit do pracy, choć to przecież niedziela i pracować sie bardzo nie godzi.
Nie ma lekko jakoś muszę przetrzymać te 12 godzin. Na szczęście zbyt duzo zajęć nie ma. Wracam do domku i spokojnie zjadam obiadokolacje a potem grzecznie idę spać.
Zakurzona sterta słów
zapisane w pamiętniku jutra
niesie ze sobą strach
przed kolejnym końcem świata
Korzystają na tym
pomysłodawcy reklam
szarlatani , sekciarze
banki i bura podróży....
Tak czy inaczej wszystko
kręci się dookoła pieniędzy
Choc troszkę lęku ludziom nie zaszkodzi
i przybliży do Boga
Płaczą ci co mają najwięcej do stracenia
pytania zadają mniej wierzący
Lecz póki co świat się kręci
a my cieszmy się jego urokiem
Podajmy dłoń ludziom żyjącym obok
na znak naszej serdeczności
i bądźmy w sercu gotowi
na kazdy dzień co nadejdzie....
brzdęk..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz