22 października 2011
Tym razem mogę poleżeć w łóżeczku długo i próbować się leczyć bo mam na nocną zmianę. Niestety z powodu tego ze dwóch moich kolegów jest na L-4 zostało nas tylko 3 i jakoś musimy sobie radzić i nie mogę sobie pozwolić na zwolnienie.
Dzisiaj wiec gorąca herbatka i leżenie w ciepłym pokoju. Na szczęście zauważam że trochę mi się poprawia i nie jestem strasznie smarkaty i temperaturki tez nie mam. Dzień płynął leniwie i spokojnie coś tam patrzyłem w telewizorek i jakoś zleciało, o 18 poszedłem do pracy...
Gonisz w koło swój świat
przygnieciony setkami problemów
nie wiesz juz gdzie masz ręce włozyc
zeby przypominało to normalne zycie
Żbyt wiele hien stoi wokół
czekając by gromkim śmiechem
kwitować Twe podknięcia
by potem nachapać się przy korycie
Szukasz choć chwili przystani
gdzie bedziesz mogła oddychać
spokoju co pachnie cisza
i łagodnym biciu serca
Marzysz o bezkresnym morzu
po którym w podróż zabierze cię okrent
niemusieć myśleć o niczym
nie biegać za kawałkiem pieniadza
Lecz to tylko może przydarzyć się we śnie
choc na sen masz za mało czasu
czemu nie można wysiąśc z pędzącego pociągu
tylko czekać na kolejna stacje?
brzdęk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz