11 września 2011
Po nocnej zmianie chwila na spanie, by odrobić nocne zaległości. potem małe budzenie i dostosowanie się do życia. Po południu jadę do znajomych na takie małe odwiedziny. Pogaduchy i takie tam miłe spędzanie czasu
Po powrocie do domu pozostaje coś zjeść i posiedzieć przed telewizorem.
Po za tym nie ma zbyt wiele czasu ponieważ trzeba iść wcześniej spać gdyż jutro znowu dniówka...
Drżysz cicho jak wystraszony ptak
gdy dłońmi delikatnie głaskam
Twoją jaśminowa skórę
boisz się że wyrosną Ci skrzydła motyla
Wtulam się swoim oddechem
w aksamit jędrnych piersi
budząc szept rozkoszy
w malinowym gaju serca
Palce moich namiętności
tańczą po rozgrzanym dywanie Twego ciała
w poszukiwaniu tajemnicy szczęścia
gdzie mieszka nuta raju
A potem śnieżnobiała mgła
zasłoni nasze uniesienia
wypełnią się sobą sekrety i piękno
i oboje zanurzymy się w białym puchu nieba....
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz