sobota, 17 lutego 2018

kot bez ogonka... 2012.11.28

28 listopada 2012
Zapowiadają, że może spadnie śnieg i przyjdzie zima w ten weekend ale co tam przeciez mamy juz prawie grudzień więc wszystko się może zdarzyć
Po południu jadę do Małgorzaty pogadać  o tym co ciekawego i takie tam.
Okazuje sie że jeden kociak musiał przejść amputacje ogona , bo mu sechł, prawdopodobnie po jakimś wypadku (nie wiadomo dokładnie)
Bardzo dziwnie wygląda no cóż w życiu nie widziałem kota bez ogonka.. Po za tym wszystko jakos leci, a na kolacje zjedliśmy  pizze i oczywiście wypiliśmy  piwko...

W przydrożnej knajpie 
gdzie  gra muzyka
upił się nie anioł incognito
bo nie widzał sensu swej pracy

Ludzie juz nie wierza nikomu
nawet głosowi swego sumienia
wciaz biegna za pieniądzem
i nie mają czasu na szczere rozmowy

Gubią się w byciu człowiekiem
stajac sie drapieznikiem
Sprzedali wszelkie wartosci
by nic nie powstrzymywało w byciu najlepszym

Anioł postawił wszystkim kieliszek wódki
zastawiajac swoje skrzydła
obiecał że zgłosi sie do urzedu pracy
i zarejestruje sie jako bezrobotny...

brzdęk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz