29 lipca 2012
Spie jakoś nie najlepiej bo mam jakies koszmarki a moze coś innego sam juz nie wiem. Może tez dlatego plątam sie cały dzień.
Po obiedzie nawet mnie bierze na spanko a na noc czeka mnie praca.
Siwe myśli budzą noc
zaspaną nieprzyjaźnie
wyrwane z objęć snu
dusza się szepty sumienia
Drży pianie koguta
przy zdradzie przyjaciela
w blasku budzącego poranka
lśni czerwona sukmna kata
Osamotniony głos z ciemnej celi
wzywa sumienie po imieniu
Płoną lasy
w obronie róży czyjegoś ego
Kroplę potu przywołują krzyki
rozrywanego bólem serca
Płoną święte księgi duszy
rozdziera się zasłona życia
A Potem nastaje ślepa cisza
bez szmeru oddechu
Noc milczy z przerażenia
sen trzęsie się w kącie....
brzdek...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz