czwartek, 8 lutego 2018

i taka mała niedziela 2012.07.29

29 lipca 2012
Spie jakoś nie najlepiej bo mam jakies koszmarki a moze coś innego sam juz nie wiem. Może tez dlatego plątam sie cały dzień.
Po obiedzie nawet mnie  bierze na spanko   a na noc czeka mnie praca.

Siwe myśli budzą noc
zaspaną nieprzyjaźnie
wyrwane z objęć snu 
dusza się szepty sumienia

Drży pianie koguta
przy zdradzie przyjaciela
w blasku budzącego poranka
lśni czerwona sukmna kata

Osamotniony głos z ciemnej celi
wzywa sumienie po imieniu
Płoną lasy
w obronie róży czyjegoś ego

Kroplę potu przywołują krzyki
rozrywanego bólem serca
Płoną święte księgi duszy
rozdziera się zasłona życia

A Potem nastaje ślepa cisza
bez szmeru oddechu
Noc milczy z przerażenia
sen trzęsie się w kącie....

brzdek...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz