18 stycznia 2012
Dzis zabrałem się za jakieś tam prace domowe, bowiem trzeba pomordować się troszkę i zrobić mały porządek w szafie...
Przed pójściem do pracy robię sobie małą poobiednią drzemkę...
Stygnie zamyślona herbata
słuchając koncertu Chopina
Katolik kościół przeklina
bo pielgrzymi rozdeptali mu trawnik
Kaloryfer smutno szumi
byś mogła robić sweter na drutach
matka swoje dziecko gubi
a prezydent przemawia, że ma katar
Kibice niszczą stadiony
bo naród miewa frustracje
Oszczędzasz grosz do grosza
dziś sucharki na kolacje
Jutro kręgosłup pęknie
od noszenia nadmiaru głupoty
Ktoś wierzy że cuda uczyni
i kraj będzie zielony i piękny
Pogoda jest już nie ważna
tylko długie nogi prezenterki
i serial co nigdy nie zaśnie
nawet gdy za ścianą słychać jęki
Dopij ten czaj ciemny
łyknij na sen parę tabletek
zgaś ten cholerny telewizor
i nie wszczynaj polsko-polskiej wojny...
brzdęk..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz