poniedziałek, 5 lutego 2018

kolejny świt 2012.01.17

17 stycznia 2012
Budzenie skoro świt, a wszystko po to żeby  zapychać do pracy. Och ale mi się nie chce.  Tu czas chyba zasypiał i musiałem go popychać żeby szybciej  dotarło do 19.
Ponieważ dopiero wtedy mogłem wyjść z pracy i jechać do domu odpocząć. Ot, taki pracowity dzionek

Zapalasz kolejnego papierosa
czekając  na zamarznięty autobus
który powiezie Cię
w przyszłość milczenia
Czyli kolejnego pracownika 
w milionowym państwie
który narzeka że  zbyt mało
doceniają jego ręce nogi


Powszechne błogosławieństwo, 
znak krzyża, październikowy różaniec
Kilka stron Bożego Słowa
A potem słuchanie win
"Stuk puk" rozgrzeszenie
Kolejny grzesznik klęka
przed kratami
z wiarą na lepszy świt...

W sąsiedniej ulicy krzyk
wściekły brutalny nóż
zatapia się w ciele człowieka
by wykarmić kolejnego zbója
Spełnić jego pragnienia
i zabezpieczyć  w źródło dochodów
Nieboszczykom nie potrzebna kasa
a za coś trzeba żyć...
Minuta strachu...., plama krwi....
i zmartwienia innych....

Wypłata, taca, rabunek...
młotek, krzyż , nóż
i ziemia co wzdycha
otwierając ramiona przed każdym
bo i tak prędzej  czy później
każdy przyłoży do niej głowę by zasnąć
z daleka od trosk 
    swoich i innych....

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz