12 grudnia 2012
Niestety nie ma lekko i trzeba iść do pracy. Wiec poranne wstawanie i bieg na autobus...
Potem spędzam czas w pracy czekając jak tylko wybije godzina 1 i będę mógł iść do domku. Tym razem spieszę się bo przecież gram na radio od 20 do 22.
Lubie odpoczywać i bawić muzyką słuchaczy, ciesze się kiedy mogę jakoś spełniać te codzienne marzenia i czytać ich pozdrowienia i realizując zamówienia na piosenki.
Po audycji padam i mogę zasnąć w poczuciu pracowitego dnia, choć jutro czekam nie podobny dzień...
Poniedziałek spadł z łóżka
bo nie miał ochoty by iść do pracy
rozleniwił się deczko
i zamieniłby wszystko na leżenie bykiem
Wtorek już lepiej patrzy na życie
ma apetyt na śniadanie
lecz jeszcze gubi kroki
szczególnie te pod górę....
Środa zazębia swe trybiki
zegar chodzi normalnie
ciśnienie już się uspokoiło
z ochota człowiek wykonuje swe obowiązki
Czwartek goni piątek, żeby było lżej
by już rozmyślać o sobocie...
urzędy nieczynne a Ty śmiejesz do siebie się
czas mija spokojnie
Piątek biegnie z górki
szybciej i weselej otwierasz okna
rozkwita wiosenny fajrant
na półkę odkładasz robotę
Sobota nie zna barier
wolnością pachnie świat
piwo szaleje w kufelkach
muzyka podkreśla życia smak....
Niedziela szumi w głowie
i wczorajszy budzi się sen
W kościółku modlisz się cicho
o łagodny nadchodzący tydzień...
brzdęk....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz