22 stycznia 2012
Dniówka jak nic spada na mnie i sprawia że dzień cały zepsuty. Biorę ja na przetrzymanie, zeby jakoś wytrwać.Posiłkuje się obiadem . Dzis kotlet po zbójnicku z ziemniakami i sałatką oraz rosołek.
Po powrocie do domku zasiadam na chwile do komputera, żeby podziałać na farmie wirtualnej, a pote ide spać....
Wtulam się w Twe ramiona
jak w gęstwinę kwiatów
w ogrodowym raju
by raczyć zmysły
tysiącami barw i zapachów
Okrywam się szeptem Twych słów
jak kołdrą delikatnego puchu
pływam na malowanych obłokach
gdy całujesz moją duszę
kiedy wargi dotykają
naszych marzeń
jesteś jak cukierek
rozdający swoją słodycz wszędzie...
A potem kołyszą się biodra
w rytm śpiewających gwiazd
rozsiewając naszą namiętność
pomiędzy planetami
Nic wtedy nie jest ważne
prócz oddechów naszych serc
które grając preludium życia
tańczą niezauważalnie na pajęczynie szczęścia
brzdek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz