23 stycznia 2012
Dzień spokojny choć około 12 zadzwoniła do mnie znajoma co pracuje w Irlandii że dzis jest spotkanie w pizzerii .
Niestety nie dam rady iśc bo przecież gram na radio o tej porze. Dlatego tez umówiłem się z nią że pryjade do nej koło 18 tak żebym zdarzył na granie.
Dowiaduje się tez że ona zajmuje się dodatkowo wyrobem świeczek z pszczelego kitu i sprzedaje tam miód prosto z Polski.
Dostałem świeczkę i maleńki słoiczek miodu. O 20 audycja zgodnie z tradycja 2 godziny grania ...
Przed snem układasz pasjans z gwiazd
wróżąc na jutro dobra pogodę
Bedzie też wyśmienity czas
do spełniania zachcianek i marzeń
Wielki wóz migota szczęściem
Niedzwiedzica zapewnia opiekę
Gwiazdy kłaniają się uśmiechem
przywołując radość słońca
Czas nawleka na nić życiową
kolejne dobre chwile
Wiesz że będzie dobrze a nawet lepiej
Choć drżysz bo lęk czai się z boku
Niby wszystko dobrze
sukces goni pozycje i raj
lecz brak tu paru ważnych kart
w kolejce przyszłości zaginęła milość
Czy los zapomniał o niej ślepnąc
Czy spóźniła się na spotkanie?
A może w gwiazdozbirze jej brak
bo to zbyt mała iskierka
Czym warte sa kryształy piękna
i równo napisany list
kiedy nie ma w nim nic o miłości
która pozwala oddychać i żyć...
Mgła zasłoniła niebo
by czekać na kolejne rozdanie kart
Komu szczęście sukces pieniądze
i marzenia zza bezsensu krat....
brzdęk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz