piątek, 2 lutego 2018

i kolejna nocka... 2011.10.19

19 pażdziernik 2011
Na szczęście udało mi się przeżyć całe to zamieszanie z 24 godzinną zmianą choć to pewnie nie koniec.
Po powrocie padłem jak mucha do łózka i poszedłem spać. po jakiś 2 godzinkach się obudziłem i okazało się ze  coś paskudnie dobiera się do mojego gardziołka.
Poszedłem zatem do apteki i kupiłem rutinoscorbin i orofarm  do ssania.
 po  obiadku chwile poleżałem ale i tak nie mogłem usnąć. Kiedy jechałem do pracy na nocna zmianę   już czułem ze będę musiał ponownie  odwiedzić aptekę i kopic sobie  fervex na noc.

      Wtulam się do kaloryfera 
      szukając okruchu ciepła
      próbując przytulic się do Twoich myśli
      i czuć oddech serca...

            Jesteś zbyt daleko by usłyszeć 
            jak tęsknią moje słowa
            by móc szeptać do Twego ucha
            kolorowe westchnienia serca

      Ciało poszukuje Twojej obecności
      Ramion  serdecznych ust spragnionych
      Drżenia pragnień
      i letniego słońca z błękitu oczu

            Siedzę oparty w progu jesieni
            za oknem deszcz pisze kolejne kałuże.
            latawce moje tęsknoty mokre sa od łez
             i nie maja siły by frunąc dalej...

brzdęk..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz