19 pażdziernik 2011
Na szczęście udało mi się przeżyć całe to zamieszanie z 24 godzinną zmianą choć to pewnie nie koniec.
Po powrocie padłem jak mucha do łózka i poszedłem spać. po jakiś 2 godzinkach się obudziłem i okazało się ze coś paskudnie dobiera się do mojego gardziołka.
Poszedłem zatem do apteki i kupiłem rutinoscorbin i orofarm do ssania.
po obiadku chwile poleżałem ale i tak nie mogłem usnąć. Kiedy jechałem do pracy na nocna zmianę już czułem ze będę musiał ponownie odwiedzić aptekę i kopic sobie fervex na noc.
Wtulam się do kaloryfera
szukając okruchu ciepła
próbując przytulic się do Twoich myśli
i czuć oddech serca...
Jesteś zbyt daleko by usłyszeć
jak tęsknią moje słowa
by móc szeptać do Twego ucha
kolorowe westchnienia serca
Ciało poszukuje Twojej obecności
Ramion serdecznych ust spragnionych
Drżenia pragnień
i letniego słońca z błękitu oczu
Siedzę oparty w progu jesieni
za oknem deszcz pisze kolejne kałuże.
latawce moje tęsknoty mokre sa od łez
i nie maja siły by frunąc dalej...
brzdęk..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz