niedziela, 4 lutego 2018

i grudzień 2011.12.01

 1 grudnia 2011
Z braku laku  i potrzeb jakie w domku ma Ewa zabrałem się za malowanie  futrynki i okienek wewnętrznych. Ot chciałem zrobić jej mały "
"prezent" Trzeba bowiem to odświeżyć. Dziś pomalowałem to podkładem. antykorozyjnym, oczywiście po uprzednim odczyszczeniu powierzchni.
Popołudniu takie sobie rozmowy przy kawie i ciasteczku. Na obiadek  pyszne devoleje ziemniaczki z suróweczką.
Wieczorkiem miłe spędzanie czasu przy nalewce własnej roboty  która przywiozłem -malinówka.

        Wiatr sprawiedliwości połamał las
        zerwał dachy domów
        i płaczem odmierzył czas
        o Boga pytają wierni....

                Na niedzielnej mszy 
                ksiądz mówi cierpkie słowa
                kiwają głowami pobożni
                na wielkiej rewii mody...
  
        Wracając obgadują siąsiadów
        i pogodę na jutro
        Narzekając na codzienność
        i mało miłości na świecie

                W kolejce do sklepu powalczą o swoje
                pośmieją się z czyjegoś upadku
                by znowu zasiąść wygodnie w ławkach
                czekając na boską komunię
                i kazanie  chyba nie do nich.....

brzdęk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz