5 stycznia 2012
Dziś dzień płynie pomaleńku, ja na szczęście nie mam zbytnio dużo do działania. Trochę pakowania, bo jutro pora wracać do domu
Po południu idziemy do Magdy tak żeby jeszcze pospędzać razem troszkę czasu
Wieczorkiem oglądamy jakiś film, potem kładę się spać bo rano wcześnie trzeba iść na pociąg
Zamiatasz pod dywan
swój smutek i żal
tak by wszyscy dookoła myśleli
że masz cudowne życie
pod warstwą makijażu
chowasz swoje łzy
siniaki i ból
które daje Ci każdego dnia życie
Na zewnątrz malujesz uśmiech
i starasz się trzymać głowę do góry
W domu zamieniasz się w pogniecioną mysz
która nie wie co ze sobą zrobić
obłąkany los zapędza Cię w róg
torturując Twoje zmysły
Czy będziesz mieć trochę siły
by powiedzieć nie?
Czy zapomniałaś co znaczy wolność
jak smakuje przestrzeń bez barier?
Dasz radę uwierzysz że może być inaczej
i zmienić złotą klatkę w dom?
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz