18 grudnia 2012
Kuruje sie
pomału choc mi się nic nie chce. Bycze się w domu. W większości leżę w łóżku bo
i tak jakoś na nic nie mam siły. Dopiero o 20 siadam do radiowego mikrofonu i
gram do 22.00
Dłużej jakoś mi się nie chce. Padam do łóżka i czekam byłe do jutra....
Dłużej jakoś mi się nie chce. Padam do łóżka i czekam byłe do jutra....
Najlepszym
towarem na nasze czasy
byłby
mocny sznurek
do
wiązania końca z końcem
by
jakoś przetrwać
Dobre
wróżby na przyszłość
dają
tylko chwilowa nadzieję
taką
samą jak kupon totolotka
wysłany
tydzień temu
Zbierane
puszki po piwie
kartony
i kawałki złomu
sa
cichym suplementem wypłaty
i
udawaniem normalności...
Garbacieją
ludzkie myśli
od
częstego pochylania się
w
poszukiwaniu szczęścia
Przy
okazji szykują się od zgrzybiałej starości....
brzdek...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz