poniedziałek, 19 lutego 2018

ech.... 2012.12.18

18 grudnia 2012
Kuruje sie pomału choc mi się nic nie chce. Bycze się w domu. W większości leżę w łóżku bo i tak jakoś na nic nie mam siły. Dopiero o 20 siadam do radiowego mikrofonu i gram do 22.00
Dłużej jakoś mi się nie chce. Padam do łóżka i czekam byłe do jutra....


Najlepszym towarem na nasze czasy
byłby mocny sznurek
do wiązania końca z końcem
by jakoś przetrwać

Dobre wróżby na przyszłość
dają tylko chwilowa nadzieję
taką samą jak kupon totolotka
wysłany tydzień temu

Zbierane puszki po piwie
kartony i kawałki złomu
sa cichym suplementem wypłaty
i udawaniem normalności...

Garbacieją ludzkie myśli
od częstego pochylania się
w poszukiwaniu szczęścia
Przy okazji szykują się od zgrzybiałej starości....


brzdek...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz