27 lipca 2012
Dzień lekko przyjazny, zatem wyleguje się troszkę, potem jadę do Małgorzaty - "Kotkowej" pochwalić się jak było na urlopie i dowiedzieć się ci słychać.
Kociarnia szaleje po ogrodzie korzystając w pełni z lata
Dziś lekka duchota. Koło 19 zbiera się na burze, ale tylko skończyło się na mruczeniu i wietrze
Czas mijał nam sympatycznie i miło...
Wracam do domku i kładę się spać.
Żółty słonecznik w Twym ogrodzie
uśmiecha się szczęściem
jak dzisiejsze słonce
pełne radości w sercu
Dzieli się tą radością
ze wszystkimi którzy go mijają
licząc na taka sama odpowiedz
z życzeniami dobrego dnia
któregoś dnia nie wiadomo czemu
obsiada go stado wróbli
wydziobując wszystkie ziarna
kradnąc to co w nim piękne
Kilka ziaren tu i tam
pada lekko na ziemię
słonecznik gubi pomału swą radość
żółty kolor przekwita
Jego radość w przechodniach została
i podzielił się sobą
z biednymi ptakami
Dał siebie cały...
Lecz jego dar nie zginie
lecz wzejdzie na nowo
wraz z kolejna wiosną
by cieszyć innych i dzielić się sobą
brzdęk..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz