Upał leje sie z nieba. Najgorzej po 12. jak odespałem nocna zmianę to postanowiłem pospacerować troszkę, ale chodzić po tym gorącu nie da sie długo. A zatem spędziłem czas w domu. Zrobiłem pranie i posiedziałem przy komputerze. Wieczorkiem chciałem pooglądać cos w telewizji, ale okazało sie że telewizja nie działa. Nie ma jej podobno od wczoraj. Dowiedziałem się ze mam trochę zaległości i pewnie to jest powodem wyłączenia.
Śpij mój aniele
co czuwasz przy mnie
zapracowany jesteś przecież
każdy dzień i noc całą
Przyłóż głowę do poduszki
stróżu mój wierny i roztropny
daj skrzydłom odpocząć
i zmęczonym nóżkom....
Niech sen otuli Twoje myśli
przyniesie zapach tańczących kolorów
ja będę czuwać u Twoich ramion
by odgonić zła podszepty...
Śpij mój aniele
w białej pościeli
niech sen otuli Cie błękitem
i tylko proszę nie chrap zbyt głośno..
brzdęk..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz