23 lipca 2011
Kiedy sobie jeszcze smacznie spałem obudziły mnie wrzaski i odgłosy płynące przez głośniki. Jakby ktoś gadał przez megafon,jakieś śpiewy, zapowiedzi. Zastanawiałem się co to jest. Okazało się że na dziś przypada Światowy Zjazd Kaszubów. Już o gdz. 9 przyjechał pociąg specjalny Transcaszubia którym przyjechali Kaszubi z różnych stron na ten zjazd. A te krzyki i śpiewy to na ich powitanie. Pogoda dzisiejszego dnia dopisywała. Pod wieczór wybraliśmy się na koncert zespołu Pectus byli też Magda z
Irkiem i Patrykiem, bawiliśmy się świetnie choć, już pod sam koniec poszliśmy do Magdy żeby sobie posiedzieć przy piwku i pogadać.
Słuchasz kolejnych szeptów sumienia
co teraz pozwala patrzeć wstecz
sięgajac za mur milczenia
za bramę czasu którego Ci wstyd
Nie znasz juz ludzi
co maja Twe znamie..
których chciałbyś przeprosic za zło
kleknąć z szacunkiem do ich dni
i błagać o krztę wybaczenia....
Boisz sie liczyc łzy
które płynęły z Twojego powodu
Czemu pozwoliłeś by przy głosie duszy
wyrosła dzungla chwastów
karmiona pycha?
Teraz patrzysz na wszystko inaczej
Choroba pląta Twe nogi i rece
Schowano wszystkie kartki z kalendarza
byś coraz mniej dostrzegał dni...
Co z tego że zyło sie lepiej?
I łatwiej omijać innych
Teraz stoisz sam na moście do nikąd
bo raczej raju nikt Ci nie otworzy
Nie ma nic prócz lekarzy nikogo
kto wsparłby Cie usmiechem prawdziwym
Tylko łapy wyciagnięte chciwie
po to co zostawisz po sobie...
Co dalej gdy sciezka sie urwie
gdy wiatr zdmuchnie Twa swieczkę?
Czy złodziej mogilę tylko wywróci
by ukaść wszystko nim pamięć zarośnie...
brzdęk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz