środa, 31 stycznia 2018

Zakopane hej... 2011.08.10

10 sierpnia 2011
 Dziś rano pojechaliśmy  z Ewką do Zakopanego  ( 18 zł autobus) ot tak żeby zobaczyć góry  co prawda z daleka ale zawsze coś. Oczywiście trzeba też podreptać po największym deptaku jakim są Krupówki.. Tu już chyba nie ma nic z walorów górskiego miasteczka jakim kiedyś było Zakopane.
Teraz to jest wylęgarnia turystów, gdzie wylegują się po knajpach i bawią się w kupowanie pamiątek. Oczywiście trzeba było jak wszyscy skosztować oscypka i tutejszej kuchni. Obiadek za 13 zł w knajpie "Nad potokiem"
 wszystko było ślicznie, choć przelotny deszczyk kilkukrotnie przeszkodził nam w pełni relaksować się  tutejszym klimatem.
Po powrocie troszkę czułem zmęczenie, ale co tam w końcu  trzeba poturystycznić lekko nóżki.

         Elementarz życia piszesz każdego dnia
         krok po kroku otwierasz czas
         zasada i reguła znaczą każdą chwilę 
         Tu dajesz sobie zielone światło
         a w innym miejscu mówisz "stop"

                  Każda sytuacje komentujesz głośno
                  według prawa i systemu
                  Nie ma tu miejsca na pomyłki
                  ucieczki, odejścia od planu
                  czas, zachowanie , lekcja honoru

         Ludzi kolekcjonujesz na półkach
         ze znakami charakteru
         ze szczegółowym opisem użyteczności
         Zaszufladkowani w rejestrze przydatności
         oznaczeni klasą jakości i bezpieczeństwa...

                  Wszystko zgodnie z normą
                  i z tykaniem zegara
                  śniadanie obiad kolacja
                  praca, odpoczynek praca
                  przegrana wygrana kompromis

                  Tylko sumienie jest jakieś nieczytelne
                  po za kontrolą sa dziwne westchnienia
                  I serce też nie chce słuchać reżimu
                  Dlatego najłatwiej jest zamknąć je na kłódkę
                  i napisać dużymi literami "NIECZYNNE"

brzdek....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz