10 sierpnia 2011
Dziś rano pojechaliśmy z Ewką do Zakopanego ( 18 zł autobus) ot tak żeby zobaczyć góry co prawda z daleka ale zawsze coś. Oczywiście trzeba też podreptać po największym deptaku jakim są Krupówki.. Tu już chyba nie ma nic z walorów górskiego miasteczka jakim kiedyś było Zakopane.
Teraz to jest wylęgarnia turystów, gdzie wylegują się po knajpach i bawią się w kupowanie pamiątek. Oczywiście trzeba było jak wszyscy skosztować oscypka i tutejszej kuchni. Obiadek za 13 zł w knajpie "Nad potokiem"
wszystko było ślicznie, choć przelotny deszczyk kilkukrotnie przeszkodził nam w pełni relaksować się tutejszym klimatem.
Po powrocie troszkę czułem zmęczenie, ale co tam w końcu trzeba poturystycznić lekko nóżki.
Elementarz życia piszesz każdego dnia
krok po kroku otwierasz czas
zasada i reguła znaczą każdą chwilę
Tu dajesz sobie zielone światło
a w innym miejscu mówisz "stop"
Każda sytuacje komentujesz głośno
według prawa i systemu
Nie ma tu miejsca na pomyłki
ucieczki, odejścia od planu
czas, zachowanie , lekcja honoru
Ludzi kolekcjonujesz na półkach
ze znakami charakteru
ze szczegółowym opisem użyteczności
Zaszufladkowani w rejestrze przydatności
oznaczeni klasą jakości i bezpieczeństwa...
Wszystko zgodnie z normą
i z tykaniem zegara
śniadanie obiad kolacja
praca, odpoczynek praca
przegrana wygrana kompromis
Tylko sumienie jest jakieś nieczytelne
po za kontrolą sa dziwne westchnienia
I serce też nie chce słuchać reżimu
Dlatego najłatwiej jest zamknąć je na kłódkę
i napisać dużymi literami "NIECZYNNE"
brzdek....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz