środa, 31 stycznia 2018

witaj Ewka 2011.08.09

 9 sierpnia 2011

Przyjeżdża do Krakowa Ewa. Zatem odbieram ją z dworca. Potem jedziemy na Kazimierz, bo  chciała zwiedzić ta dzielnice. Nic tam ciekawego się nie dzieje, zatem idziemy zobaczyć gdzie w Krakowie sa najsmaczniejsze lody. Ulica Starowana -od zawsze tu były kolejki więc i dziś też są  choc mniejsza niż ostatnio...Potem idziemy na kawę do lokalu "Wasza klasa" Mojej znajomej która jest szefowa tego lokalu akurat nie było. Około 18 jedziemy do "Kotkowej" która udostępniła pokój na nocleg.   Wieczorkiem, gadki szmatki i takie tam inne...


       Drogi przed naszym domem
       skrzyżowały się dziwnie
       biegną teraz po nich słowa
       które ranią się za każdym  razem
       gdy spotkają się przypadkiem

              Szukamy innych miejsc ciszy
              by odpocząć od siebie
              Od niebezpiecznych spojrzenie na życie
              i wskaźników finansowych

       Astrologiczne przepowiednie milczą
       na temat zmiany biegunowości charakteru
       i odpychania ziemskiego
       wspólnych poczynań serca

              Za zasłona braku czasu
              budujemy niewidzialny mur
              by odgrodzić się od miłości
              i żyć tylko z przyzwyczajenia

       Jak będzie wyglądał nasz świat
       za kilka przecznic czasu
       Czy będzie miał racje bytu
       wspólny rozespany świt?

              Czy stać  nas jeszcze
              by czuć w duszy zapach raju
              i pozwolić  by nasze niebo
              znowu zakwitło?

brzdek..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz