Dzień uśmiechnął się radosnym słońcem oznajmiając wszystkim nadejście wiosny.
Dzieciaki topią Marzannę żegnając zimę, starszaki udają się na tradycyjne wagary. A ja robię spacerek dla zdrowia. Dziś jest przyjemne słońce raduje oczy wszystkich ludzi tak że człowiek chce się przytulać do świata...
Dzień jednak zleciał dość szybko a ja musiałem iść na noc do pracy.
Zbiegł ze struny skrzypiec
letni trel świerszcza
niosąc romantyzmu iskierkę
do kolacyjnych świec
Zatańczyło wino w kieliszkach
stymulując w żyłach krew
Zatańczyły białe pierwiosnki
krusząc lody tęsknoty
Wiosny ciepłe śpiewanie
zakwitło pocałunkami życia
pieszczotliwe usta
zbudziły motyle namiętności
A potem zatracił się czas
noc dosiadła szalone konie
gwiazdy zamigotały kolorami
uchylając drzwi raju
Nad ranem ziewała błoga cisza
oddech drżał nierówno wraz z sercem
szczęście budziło się w pościeli
splecione dusze śniły radośnie...
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz