Po nocnej zmianie należy się odpoczynek na odrobienie straconego snu, dlatego położyłem się na drobną chwile. Zrobiłem sobie też dłuższą chwile na spacerowanie bo za oknem naprawdę był bardzo sympatyczny dzień. Pojechałem tez do wpłatomatu i przelałem sobie troszkę gotówki żeby mieć na bieżące opłaty.
Wieczorkiem zasiadłem za "sterami " radiowymi by cieszyć sie ze słuchaczami z drugiego dnia wiosny.
Po audycji poszedłem spać bo wybiła północ... Dzisiaj bowiem grałem od 22.00 do północy...
Kolejny liść spadł z drzewa
i powiało smutkiem przemijania
A przecież zapowiadali że przychodzi wiosna
i będzie całować serca uśmiechem
Za oknem normalne życie kreci się dookoła
ceny w spożywczym ida w górę
Autobusy rozwożą męczenników pracy
szarzy ludzie deptaja chodniki w rożne strony
Dusza szuka deszczu
co zagra na pianinie pieśń zamyślenia
by myśli mogły modlić się skrycie
o cud nad powszednią bramą
A w telewizji wciąż te same tragedie
i szeroko uśmiechnięci politycy
W portfelu pustki i zwiędnięte marzenia
w kacie pokoju pająk robi kolejną sieć
Zamykasz oczy szukając spokoju
chcesz spać by przetrwać trudny czas
gdyby dało się obudzić inaczej tak,
by życie było łatwiejsze i bez leku...
brzdek...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz