8 sierpnia 2011
Dzień spokojny , a człowiekowi nic się nie chce. snuje się troszeczkę po domu, potem też snujacy sie spacerek, w międzyczasie robię małe pranie Dziś nocna zmiana więc troszkę snu po obiadku dobrze się przyda...
Czwarta nad ranem przynosi cicho
zwyczajny sen pokorny
zwracając mój czas do tyłu
Odwracając kierunki życia
rozwoju słów i myśli
Ubywają lata przezywane na nowo
budzenie się , zasypianie
gubienie wiedzy, zdolności
Rozrzucanie wspomnień po podwórku
Odzyskiwanie wolności sumienia
czystego spojrzenia
zrozumienia innych
i czasu liczonego do tyłu
Pierwsze podniesienie z klęski
upadek ocierane łzy
szczęśliwy uśmiech
zabawki i beztroskie bieganie
Nieudolne kroki z łapaniem równowagi
Mama, tata i inne słowa
kroczenie na czworaka
za zagubiona pieluchą
Machanie rekami
cud narodzin
... i ciemność dookoła
a może to cisza w środku nocy...
i co teraz?
Czy to pora czekania na śmierć?
brzdek..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz