poniedziałek, 29 stycznia 2018

wielki brat patrzy... 2011.05.19

19 maja 2011

Niezależnie od tego czy dobrze spałem czy nie, musiałem wstać  do pracy. Pogoda za oknem przyzwoita, choć sprawia wrażenie, że może pokropić deszczem.
W pracy pozornie nic sie nie działo z wyjątkiem przerażenia jakie wywarła na mnie "niespodzianka". Zamontowano nam bowiem kamery. Niby to dla bezpieczeństwa, a mimo to wszyscy wiedzą, że jest to oko "wielkiego Brata" kierownika który chce obserwować co robią pracownicy.  Ech świat idzie w złym kierunku.
Co mi tam, przynajmniej nikt u nas nie szaleje jak niektórzy w Ameryce. Szaleją i trąbią że już niedługo (ponoć 21.maja o 18.00) będzie koniec świata. Niektórzy sprzedają wszystko, oddają majątki na kościół wierząc ze to zapewni im niebo.
Co prawda wszystko jest możliwe bo w czasach bomb atomowych  taka apokalipsa wisi stale w powietrzu.  Wariatów nie brakuje którzy mogą broń masowego rażenia uzyć w sprawie religijnej.
Ja jednak wierze że to sa  gadania  błędnie nakręconych ludzi...

Po pracy  w domu czekała dobra obiado-kolacja. Spędziłem jakąś chwile przed monitorem i potem położyłem się spać

          Za rogiem końca świata
          chowasz swe nadzieje
          że wszystko co jest zbędne
          zniknie w jednej chwili
          w czeluści zapomnienia

                    Stanie się coś, że nie będzie nic
                    ze starych przyzwyczajeń i pomyłek
                    runą mury co dzielą ludzi
                    i  wyrośnie las nowego życia

          Człowiek schowa się w ramionach drzew
          zaszyje się wśród zieleni
          nie będzie paliwa i samochodów
          spokój, cisza, wolność dookoła

                    Nie będzie wojen i nienawiści
                    krzyku w kolejkach za fortuną
                    Pieniądze zastąpi życzliwość i dobroć
                    Szacunek do innych będzie kwitnął

          A jeśli nic się nie stanie
          i jak codzień wyjdzie nowy poranek
          Jeśli to nie teraz  będzie koniec,
          to czy przynajmniej Ty 
          nie możesz zacząć zyć na nowo?

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz