11 kwietnia 2011
Gdzie jesteś mój orle biały
co zawsze czuwałeś nad ojczyzną?
Patrzyłeś by biel i czerwień
płynęły jedną rzeką ....
by nasze zycie było honorem
i modlitwą....
Gdzie jest duch Polaka
co z honorem miłuje ojczyznę
i chleb szanuje i wiarę
i serce swe na tarczy naje
i krew gotów przelać
pod jej sztandarem za miłość....
Gdzie jest ten zapach z łąk polnych
szum rzek co miodem szczęścia płyną...
Szum skrzydeł wolności
odkupiony krwią , i tymi co stają do apelu...
Gdzie jest Naród co w piersi ma
dumę z przodków i Mazurka Dąbrowskiego
Wszystko zginęło w codziennym życiu
W wymianie handlowej i interesie granic
w ławach sejmowych i na pchlim targu
sprzedano orła koronę i ostatni sztandar
Biel i czerwień wiesza się od święta
by udekorować zapomniane rocznice
Nie ma już dumy i godności świętej
zamalowano farbą z wyborczych plakatów
zasłonięto prognoza dobrobytu
zalano myśli porcją alkoholu by nie widzieć
by można kłamać w żywe oczy
budując fałszywy obraz imperium...
Tylko wiatr cicho płacze
nad zapomnianymi mogiłami sumień
nad zgubioną droga rodaków
co zamienili wolność na blask i marzenia głupców...
Tylko ta sama woda z Wisły uczy jeszcze chwilami pokory
razem z krzyżem Giewontu szepcząc do sumienia Ojczyzny...
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz