Mówi się że piątek 13 wszystko się nie udaje. Pech stale krąży koło nas żeby nam pokrzyżować plany.
Wydaje nam się że za każdym rogiem czeka na nas niemiła niespodzianka albo czarny kot co chce przebiec drogę.
Ale to wszystko przecież może na nas czekać każdego dnia, tyle że dziś mnożymy w sobie przesądy.
Tak czy inaczej u mnie było dość spokojnie. Dzień cieplutki i miły. Był spacerek i czas na porządki.
O 20.00 kontynuowałem audycje na radio "kochane lata 80-te" - taki cykl będe grał własnie w maju.
Oczywiście zapraszam wszystkich (www.radiolatki.xpx.pl) grałem planowo do 22.00, ale że "zmiennik"miał kłopoty ze swoim komputerem, przedłużyłem o kwadrans.
Potem uż wszystko poszło dobrze i po przekazaniu mikrofonu mogłem zająć się kolacyjką.
Los gra z nami w kucanego berka
pokazuje okruchy szczęścia
a gdy chcemy je dotknąć
udaje że jest nietykalny
mówiąc że to nie dla nas
Bogaci pławią się w dobrobycie
rozpijając swoje marzenia
wylegują się w swych rozkoszach
patrząc lewym okiem
czy umiemy im zazdrościć...
Wieczorami liczymy to co jest w portfelu
sprawdzając czy starczy do pierwszego
Potem wyżalamy sie Bogu w mankiet
jak bardzo jest nam źle
i pytamy czemu inni mają lepiej...
Szukamy sprawiedliwości
co wyciągnie rękę i ukarze pysznych
pomści naszą niedolę i cierpienie
na tych co rozbijają się autami po restauracjach
licząc, że skapnie nam coś z ich stołu....
Mamy pretensje do wszystkich
że gnębią nas na każdym kroku
Biegnąc rozdeptujemy świat małych mrówek
które pokornie pracują wytrwale...
Gdzie jest równość i sprawiedliwość?
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz