6 kwietnia 2011
Noc była jakaś taka nie bardzo wyraźna. Nie wyspałem się wcale, bo dręczyły mnie koszmarki powodując częste budzenie. Ech, takie sny potrafią nieźle zmęczyć człowieka.Pewnie z tego powodu na nic nie miałem siły ani ochoty.Dzień zatem płynął lekko rozleniwiony i bez emocji. Na dodatek pogoda nie nastrajała optymistycznie. Lekko kropił deszcz i chwilami zawiewało chłodnym powietrzem.Dzisiaj mam na nocną zmianę do pracy, więc chwilkę zdrzemnąłem się po obiadku
Zielone bohomazy i napisy
pisze ktoś na Twoim murze
którym odgradzasz się od wszystkich
by mieć swój świat i azyl
Codziennie na Twej autostradzie życia
mijasz bez zainteresowania
różnego rodzaju znaki
dobre rady i drogowskazy
Sa tacy co uśmiechają się do Ciebie
podają kawałek słońca w dłoni
żeby łatwiej przełykało się
to co przyniesie dzień…
A Ty nie patrzysz dookoła
idziesz zapatrzona myślami w siebie
nie wierząc w cuda codzienności
wierząc tylko swoim instynktom…
Czy można żyć bez wody na pustyni
bez blasku słońca i snu nocy
oddychać bez tlenu i marzeń ?
Czy dasz sobie szansę by żyć?...
brzdęk…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz