poniedziałek, 29 stycznia 2018

ot, czwartkiem zamyślenie 2011.04.07

 7 kwietnia 2011

Po powrocie z pracy czułem się lekko śpiący , dlatego po  śniadaniu pozwoliłem sobie na dwugodzinną drzemkę. Potem wybrałem się na spacerek, połączony z zakupami, trzeba bowiem łączyć przyjemne z pożytecznym.  Po obiadku wziąłem się za drobne mieszkaniowe porządeczki.. Przed wieczorkiem zaglądnąłem na wirtualna farmę żeby coś tam posiać i zaorać.

         Zapada siwy  zmrok
         sen przytula się do Twoich ramion
         księżyc nuci kołysankę
         otwierają się błękitne bramy marzeń

                  Tu życie wygląda inaczej
                  zielona trawa kłania się z uśmiechem 
                  ptaki ćwierkają pięknie na gałęzi
                  a motyle szepczą Ci do ucha…

         Czujesz zapach polnych kwiatów
         nie bolą nogi od biegania po sklepach
         i ręce masz  wolne od zakupów 
         ugotowany obiad pachnie serdecznie….

                  Nie ma tu szefa z pracy
                  rachunków do pilnej zapłaty
                  brudnych naczyń do zmywania
                  komorników, krzyków i wariactwa powszedniego…

         Wszystko jest radosne,kolorowe...
         pachnie szczęściem i majem zakochanych
         Tylko jedno tu nie pasuje:
         kto zaprosił tutaj terkoczący budzik…?

brzdęk….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz