poniedziałek, 29 stycznia 2018

sobotnio 2011.03.05

5 marzec 2011
 
Dobry sen to podstawa sukcesu, lecz ja nie wiem czy mogę tak powiedzieć po dzisiejszej nocy bowiem  przewracałem sie z boku na bok. Na dodatek nie pamiętam co mi się śniło.
Ale co tam najważniejsze że za oknem przyzwoity dzień. Powiem krótko spacerek jest wskazany. Dlatego tez wybrałem sie na małe dreptanie po alejkach osiedlowych. Pogoda jest ok, choć myślę ze ten wiaterek mógłby byc  mniej chłodniejszy  a wtedy byłoby elegancko.
Zrobiłem przy okazji małe zakupy na weekend a potem małe porządeczki w domu.
Dziś idę na nockę do pracy zatem zdrzemnąłem się na chwile...


       Za oknem  w blasku dnia 
       czytasz kolejna lekturę
       z twarzy swoich bliskich 
       o bezsensie życia codziennego
       i zawiści ludzkiego gatunku

              Człowiek doskonale czuje się wtedy
              gdy inni maja  znacznie gorzej 
              Kiedy banknoty mieszkają w portfelu
              ma pełny brzuszek
              a kto inny pracuje na jego sukces..

       Od niechcianych zali i płaczu
        pachną deszczem siwe brzozy
       starając się zrozumieć nieszczęścia
       przytulają obłąkanych od rzeczywistości
       i samotne serca...

              Na bezimiennym skwerku gaworzą wróble
              o podwyżce cen chleba
              i bezdusznych emerytach
              którzy ślepo uwielbiają swoje wnuczęta
              zapominając dokarmiać szczęście

       Za oknem świat zmienia swe kolory
       w zależności od nastroju nieba
       Słońce uśmiecha sie tylko do bogatych
        dla pozostałych  jest zwykły szary dzień...

brzdęk..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz