poniedziałek, 29 stycznia 2018

sobota na oddech 2011.04.16

16 kwietnia 2011

Dzisiaj dzień odpoczynku przed jutrzejszą zmianą. Mogłem sobie pozwolić na dłuższe leżenie brzuchem do góry. Potem udałem się na spacerek, ot tak przypomnieć gdzie co jest na naszym osiedlu. Oczywiście nie omieszkałem wstąpić do Biedronki na małe zakupy.  Dowiedziałem się że zamknięto aptekę w której często kupowałem leki. Za to otwarto nową, w nowopowstałych blokach.
Odwiedziła nas siostra, ot tak na pogaduchy i żeby pomarudzić nad trudnościami życia..
Wieczorkiem pograłem chwile na komputerze w kurnikowe domino, oglądałem coś w telewizji i spokojnie spędzałem czas.

        Zielenią się drzewa 
        obfitością Twojej nadziei
        słowa które dają radość
        szykują się do rozkwitu
  
                Marcepanowy smak ust
                osładza wszystkie chwile
                sprawiając że słońce wychodzi zza chmur
                odkrywając szczęście

        Kołysze się noc w Twoich ramionach
        porywając pragnienia do raju
        gdzie barwne motyle rozkoszy
        tańczą na Twojej łące

                I gwiazdy chylą się ku nam
                słuchając naszych szeptów
                może chcą ukraść nam trochę szczęścia
                by obdarzyć nim innych sny...

brzdęk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz