poniedziałek, 29 stycznia 2018

sobota... 2011.05.07

 7 maja 2011
"Do pracy nie można się lenić"- tak budził mnie budzik, więc nie mogłem mu odmówić. Czas w pracy mijał spokojnie. Co prawda kierownik był ale wpadł tylko na chwilę z wizytą. Po za tym wszystko dobrze, nie było zbytnio pracy ani stresu i dlatego czas minął bezboleśnie. Po pracy w domu coś zjadłem i zająłem się oglądaniem TV.

        Co robić mam gdy smutek doskiera
        gdy w duszy czujesz głód i pragnienie
        by coś się działo dookoła
        by wena wzeciała choć troszkę do góry?

                Cicha przydrożna noc mnie przygniata
                i pustka jak złodziej kradnie me mysli
                gdzie uciec, gdzie szukać schronienia
                by wolność mogła zakwitnąć?

        Nawet sny zmieszane są z popiołem
        ze spalpnych mostów wspomnień
        niemy jest też zamglony horyzont
        i dziwny lęk w kącie serca piszczy

                Gdzie szukać mam blasku słońca
                gdy warczy na mnie świat codziennością?
                Gwiazdy nie opowiadają mi o szczęściu
                a księżyc radzi by to przeczekać

        Cisza zapadła w mojej głowie
        słychać tylko głos zegara
        Sen nie chce do duszy przychodzić
        by choć na chwile porwać do życia raju....

brzdęk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz