7 maja 2011
"Do pracy nie można się lenić"- tak budził mnie budzik, więc nie mogłem mu odmówić. Czas w pracy mijał spokojnie. Co prawda kierownik był ale wpadł tylko na chwilę z wizytą. Po za tym wszystko dobrze, nie było zbytnio pracy ani stresu i dlatego czas minął bezboleśnie. Po pracy w domu coś zjadłem i zająłem się oglądaniem TV.
Co robić mam gdy smutek doskiera
gdy w duszy czujesz głód i pragnienie
by coś się działo dookoła
by wena wzeciała choć troszkę do góry?
Cicha przydrożna noc mnie przygniata
i pustka jak złodziej kradnie me mysli
gdzie uciec, gdzie szukać schronienia
by wolność mogła zakwitnąć?
Nawet sny zmieszane są z popiołem
ze spalpnych mostów wspomnień
niemy jest też zamglony horyzont
i dziwny lęk w kącie serca piszczy
Gdzie szukać mam blasku słońca
gdy warczy na mnie świat codziennością?
Gwiazdy nie opowiadają mi o szczęściu
a księżyc radzi by to przeczekać
Cisza zapadła w mojej głowie
słychać tylko głos zegara
Sen nie chce do duszy przychodzić
by choć na chwile porwać do życia raju....
brzdęk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz