1 kwietnia 2011
Budzenie, szybkie zbieranie sie z łóżeczka i biegusem na przystanek krakowskiego metra, Tu podawali śniadanie i gorąca kawę dla tych którzy nie mogli szeroko otworzyć oczu. Kiedy dotarłem do pracy kierownik powitał mnie z otwartymi ramionami zaprosił do gabinetu na śledzika i wódeczkę i wręczył 100 złoty nagrody za dobre sprawowanie. Przez całe 12 godzin w pracy opalałem się na leżaczku do słoneczka i popijałem sobie drinki. A międzyczasie przychodziły do mnie panie i robiły masaż tajski. Dzień zleciał szybko zważywszy ze o 16 miałem zaproszenie na wspólny obiad u prezydenta. Troszkę mi zaszkodziły ostrygi na przystawkę i kawior. Po za tym wszystko było smaczne nawet kraby .
Kiedy wróciłem z pracy zasiadłem za sterami radiolatków i grałem różnorodnie, i opowiadałem przy tym różne ciekawostki . Oczywiście na końcu zaznaczyłem że mamy dziś Prima Aprilis i ze wszystko jest bajka - jak to co jest również w tym wpisie.
Tak naprawdę z pracy wróciłem lekko zmęczony i szybciutko musiałem się przygotować do spotkania ze słuchaczami radia na falach eteru. Po audycji tylko wypiłem herbatkę i poszedłem spać...
A tak na marginesie widziałem program o osobie skrzywdzonej przez bliskich i tak jakoś myśli moje rozwiał wiatr..
Drżą słowa pisane tajemnicą
zakopany dziecięcy sekret sprzed lat
kwitnie białym jaśminem
choć niesie w sobie ból
i poszarpane płatki róży
Ktoś brutalnie zbił szkiełko szczęścia
rujnując świat dziewczęcych marzeń
raniąc ciało i dusze
krzywym dotykiem bluźnierczej miłości
Rozsypało się zwierciadło szczęścia
stłuczone zdrady pocałunkiem
Nie tak miało wyglądać niebo i tęcza
kolory zgubiły swoją szczerość
zaufanie zgniło jeszcze przed rozkwitem...
Życie to jedzenie i oddech
praca, zmęczenie i sen
Dusza zarosła chwastami i pustka
serce to przecież zwykła pompka do krwi...
| oknem dziko pachnie wiosna
motyle lekko budzą się do życia
Lecz przed wolnością strzegą cie kraty leku
Skulona ze strachu samotność
leży splatana własna przeszłością
Jesień jest lepsza od fałszywej czułości
bo tej nie musisz się bać
moze kiedyś nauczysz się z tym żyć
i być czysta księga gotowa do nowego zapisania....
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz