29 lipca 2011
Dziś urodziny Marka, dlatego z samego rana składamy mu życzenia, żeby było miło przez resztę dnia.
Po śniadaniu przychodzi kolej na gruz. Olga z Markiem mieli w domu remonty łazienek więc na podwórku przed domem mają spora stertę gruzu. Wszyscy faceci bierzemy się do pracy ostro , żeby załadować to do kontenera.
Jest gorąco , ale co tam trzeba wykonać to zadanie wykorzystując dzień dobrej pogody.
Udało się na szczęście, choć nie obyło się bez dużego wysiłku z naszej strony. Mnie boli kręgosłup od ciągłego schylania się . Cały kontener jest pełny , zastanawiam się tylko skąd oni wzięli tyle gruzu i gdzie to wcześniej się mieściło
Wieczorkiem odbywa się impresja na całego. Procentów nie brakuje , jest miło i zabawa trwa do północy....
Kłaniam się Tobie Ostrobramska Pani
tulę do Ciebie swa głowę
Zatrzymaj mnie choć na chwilę
z dala od codziennej udręki
Zatrzymaj mnie przy szepcie lasu
co okrasza modlitwa niebo
niechaj nauczę się spokoju
bo przy Tobie wszystko jest święte
Pozdrowiona bądź Mario
piastunko ubogiego człowieka
bo sprawiasz ze kto przy Tobie przystaje
odchodzi bogaty w szczęscie
Pani, Matko poetów i szukających drogi
Niech blask Twojej dobroci
będzie dla wszystkich latarnia
A teraz pozwól ze przylgnę do Ciebie...
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz