wtorek, 30 stycznia 2018

piatek.. 2011.06.24

 24 czerwca 2011
Budzik z ochrypniętym brzęczeniem  daje znać że wstać pora iść do pracy, a mi się nie chce. Mam ochotę zastrajkować i powiedzieć śpimy dalej. Nie da się . Trzeba iść kiedy ojczyzna wzywa do wyrobienia podatku. Czy jakoś tak.  Dzień pracowity jeśli chodzi o wykonywanie zadań  na stanowisku. Po powrocie do domku szybko ruszyłem do przygotowywania audycji radiowej  bo o 20 grałem. Dziś muzyka różnorodną ale najważniejsze ze było troszkę wpisów..
Po audycji  cos zjeść trzeba i do spania...

Powiedz jakie masz oczy?
jak lubisz patrzeć na świąt?
Czy odbija się w nich niebo,
a moze jezioro pełne marzeń..

W szklance pieni sie dobre piwo
co rozjaśnia wyrok myslom
uwalniając je z uwiezi do szaleństwa
Lubisz patrzeć jak twarda  jest madrość ziemi?

Nadzieja ma zielona sukienke podobno
bo kocha  gdy wszystko ozywa wiosną 
 Wierzysz w ludzi i patrzysz przez jej pryzmat
Dostrzegasz życze i  ciepłe swiatełko...

A moze  nie masz ochoty widzieć kolorów
 spacerujesz po szarym swiecie
gdzie cywilizacja gna do przodu 
i nie ma czasu na nic...

Nie zaleznie od barwy twioich słów
Z chmury bedzie padał deszcz...
potem wzejdzie wielobarwna tecza
bo słońce obrarzy wszystkich szczesciem...

Pytanie czy zechcesz to ogladać?

brzdęk..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz