23 czerwca 2011
Wszystko dobrze kiedy człowiek może się normalnie wyspać. Ja niestety nie wyspałem się cudnie ale lepsze to niż nic. Ale tak na poważnie to kłaniam się serdecznie wszystkim Tatusio, Ojcom czy jak tam kto im mówi. Dzis bowiem oprócz Święta Bożego Ciała mamy także dzień ojca. Dlatego tez drodzy ojczulkowie życzę wam dużo zdrowia i cierpliwości wobec własnych dzieci (oraz zon i teściowych) Zadowolenia kiedy będziecie patrzeć jak dojrzewają wasze latorośle. Oby wasze portfele były pełne, Praca była dobra i żeby wszystkim sie szczęściło.
Ogólnie dzień był dobry Ja tylko czułem się jakoś źle i wszystko mnie bolało. Głowa dawała lekko popalić i żołądek też....
Za zakrętem cichy dom otwiera szeroko drzwi
niby ruina i pusty gruz
A jednak coś musi w nim być...
zapach tajemnicy wabi myśli...
Otwarte radosnie okna
choć szyby wybił ktoś
nucą nieznaną pieśń jak drzenie serca
przprzywołuja tesknoty walc...
W środku stechlizną zyje czas
przez dziure w dachu
zaglada słonca prawdy głos
Wiatr sprawdza echo odbite od pustych ścian
A kiedy zamykasz oczy
w centrum tego pustego domu
zatrzymuje sie swiat
i ogarnia Cie rajski stan cofając czas
czujesz jak młodnieja ci oczy
i ptaków słyszysz spiew
nie mówisz lecz bełkoczesz
niemowlęcy rodzac płacz...
Zmniejszaja sie ręce i stopy
nikna zmarszki i sukcesy
do zera zmieza zycia puls
do pierwiastka pyłu....
I szybko otwierasz oczy
by nie zniknac
bo szkoda przezytych dni
i wypowiedzianych słów...
i wszystko wraca jak było
puste sciany i skarcony wiatr...
Uciekasz przerazony skulony...
czy zaczniesz żyć inaczej...?
brzdęk..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz